Niedziela, 22.04.2018

fbinstalktwyt

Będziemy spalarnią Europy

Ewa Wojnowska
Będziemy spalarnią Europy

Coraz częściej pojawiają się informacje o planach budowy kolejnych spalarni śmieci. Wiele z nich powstanie dzięki unijnym dotacjom. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej tylko w ostatnich dniach pozytywnie zaopiniował wnioski o setki milionów złotych na budowę spalarni w Gdańsku za 335 mln zł i w Olsztynie za 181 mln zł.

Te decyzje są nieco zdumiewające dla tych, którzy śledzą unijne opnie na temat przyszłości spalania jako sposobu przetwarzania odpadów. Zaskakujące są również wobec deklaracji wiceministra Sławomira Mazurka, który dużo i często mówił o braku poparcia dla budowy spalarni ze strony ministerstwa.

- Jest to rzeczywiście jakieś dziwactwo – powiedział Piotr Rymarowicz z Towarzystwa na rzecz Ziemi, które od lat walczy z wszelkimi próbami obchodzenia prawa, głównie przy inwestycjach dotyczących gospodarki odpadami.

Jego zdaniem, ten rozdźwięk widać nie tylko w naszym kraju, ale również w Komisji Europejskiej, bo to właśnie tam tworzy się zręby gospodarki o obiegu zamkniętym i przeznacza gigantyczne środki na instalacje cieplnego przetwarzania odpadów. - Komisja Europejska wciska nam te spalarnie, a z drugiej strony mówi o poziomach recyklingu w wysokości 65-70 procent. Tego się nie da pogodzić, bo się wyklucza – dodał Rymarowicz.

Piotr Rymarowicz uważa, że „grzechem pierworodnym” tej sytuacji jest zapis Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. Przewidziano w nim ogromne pieniądze na termiczne przetwarzanie odpadów. - Założono tam również budowę w Polsce kolejnych sześciu spalarni, można się więc obawiać, że Olsztyn i Gdańsk to jeszcze nie koniec – uważa Rymarowicz.

- Pierwotne wersje weryfikowanych w ubiegłym roku wojewódzkich planów gospodarki odpadami przewidywały wybudowanie ponad 60 instalacji spalarni odpadów w Polsce - uważa Andrzej Gawłowski z Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym. - Dzięki postawie Ministerstwa Środowiska zredukowano tę liczbę bodaj o połowę. Jeśli jednak wszystkie wpisane do WPGO instalacje powstaną, to już niebawem ich moce połączone ze zdolnościami termicznymi cementowni pozwolą na spalenie ponad 60 proc wszystkich odpadów komunalnych. To jest jakiś horror, który nie ma nic wspólnego z wpisanym do KPGO limitem 30 proc odpadów, jakie dopuszcza się do termicznego przekształcenia - dodał.

Jesteśmy potęgą

Przeciwnicy spalarni są przekonani, że Europa chce przenieść cały biznes spalarniowy do Polski. - Niektóre teorie związane z tym problemem to zwykłe bzdury, ale z przeniesieniem tego biznesu do Polski z całej Europy muszę się zgodzić – przyznaje Piotr Rymarowicz. – Wygląda to tak, że kraje Europy Zachodniej u siebie odchodzą od spalania, a silne lobby spalarniowe próbuje swoje przestarzałe technologie przehandlować w Polsce. Ci ludzie wylobbowali w programach operacyjnych ogromne środki na spalanie odpadów i teraz to wykorzystują.

Andrzej Gawłowski uważa, że uzasadnieniem tej sytuacji może być ukryte dofinansowywanie gospodarki odpadami. Same koszty tych inwestycji odniesione do zakładanej masy odpadów, jakie mają być przetworzone w spalarniach w ciągu 25 lat, wynoszą od 130 do 190 złotych za tonę przetworzonych śmieci.

Np warszawska spalarnia będzie mogła spalać ok. 300 tys ton odpadów rocznie, czyli 7,5 mln ton w okresie planowanej eksploatacji. Można ją zbudować za 1 – 2 mld zł. A do tego jeszcze trzeba doliczyć koszty eksploatacyjne, koszty utrzymania jej w ruchu, koszty utylizacji odpadów, amortyzacja i, oczywiście, zysk inwestora.

- Można się więc spodziewać, że cena przyjęcia odpadów do spalarni bardzo szybko zacznie szybować powyżej 500 złotych za tonę – twierdzi Gawłowski. Przypomina także, że trzeba do tego jeszcze doliczyć koszty tego operatora, który będzie zebrał odpady od mieszkańców. - Możliwe więc, że niebawem będziemy mówili o łącznych kosztach odbioru i zagospodarowania odpadów na poziomie 700 czy 800 złotych za tonę - dodał.

- Będzie się to przekładało na średnie stawki opłaty za gospodarowanie odpadami rzędu trzydziestu kilku złotych od osoby miesięcznie, czyli przeszło dwa razy więcej niż obecnie. Z pewnością, kiedy stanie się to faktem, niezadowolenie spadnie na głowy rządzących i to na wszystkich poziomach, choć jak zwykle, najbardziej oberwie się samorządom – mówi członek Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym

Samorządy chcą spalarni

Samorządy w tej sprawie idą po linii najmniejszego oporu i wybierają spalanie, ale nie liczą się z późniejszymi kosztami. - A za to wszystko w ostateczności zapłacą mieszkańcy, bo spalanie to bez wątpienia jeden z najdroższych ze sposobów utylizacji odpadów. I do tego wcale nie taki ekologiczny – podkreśla Rymarowicz.

Jest jeszcze jedno zagrożenie. Wraz z rozwojem selektywnej zbiórki odpadów będzie ubywało odpadów zmieszanych. A to grozi tym, że samorządy nie dostarczą potrzebnej ilości odpadów. Jest więc bardzo prawdopodobne, że będziemy sprowadzali śmieci z zagranicy.

- Europa będzie stopniowo wygaszała swoje spalarnie i będzie szukała sposobu, jak zagospodarować to, co zostanie. Możliwe więc, że tu tkwi powód rozbieżności między słowami i czynami w kwestii budowania spalarni w Polsce. Nie wiem tylko, czy chcemy być spalarnią Europy. Warto się więc chyba zastanowić nad tym, do czego może doprowadzić bieżąca polityka – tłumaczy Andrzej Gawłowski.

- Przecież już teraz przywozi się śmieci do Polski. Tak było np. w Oświęcimiu, gdzie przyjeżdżały śmieci prawdopodobnie z Niemiec, podobne było na Dolnym Śląsku, a jedna z angielskich telewizji pokazała reportaż o tym, jak ich śmieci trafiają do Chin i do Polski - przypomina Piotr Rymarowicz.

A wśród samorządowców panuje całkowicie fałszywe przekonanie, że wybudowanie spalarni uwolni lokalne władze od problemu odpadów komunalnych co najmniej na 25 lat. Jest to złudne oczekiwanie.

- Samorządy przy okazji planowanych budów spalarni deklarują, że będą im dostarczały odpady przez kolejne 25 lat. Pytanie, co zrobią za dwa, trzy lata, kiedy cena przyjęcia odpadów do spalarni skoczy bardzo wysoko. Bez kar się chyba nie obejdzie, bo instalacja musi działać na pełnych obrotach, aby zapewnić zyski inwestorowi – uważa Gawłowski.

W najbliższych tygodniach zostaną ogłoszone skorygowane dyrektywy UE dotyczące gospodarki odpadami, w których spodziewane jest podniesienie obowiązkowych wskaźników odzysku i recyklingu odpadów. Mają też one położyć większy nacisk na selektywną zbiórkę odpadów i możliwie największe odzyskanie surowców zawartych w odpadach. Spalanie odpadów, jako jednorazowe i bezpowrotne pozbycie się zasobów Ziemi, przestanie być popierane.

- Faktem jest, że już teraz mamy problemy z przetworzeniem zbieranych selektywnie odpadów, bo moce przetwórcze zakładów recyklingu są za małe w stosunku do potrzeb. Także zapotrzebowanie na przetworzone surowce nie zachęca do inwestowania w recykling. Do tego dochodzi zakaz sprowadzania do Chin odpadów z Europy. To wszystko jest wykorzystywane przez zwolenników spalarni śmieci. Trzeba jednak szukać rozwiązań przyszłościowych, a nie dyktowanych krótkowzroczną polityką i niczym nieuzasadnioną wiarą, że spalarnia załatwi problem - mówi Gawłowski.

Przypomina on, że w kwietniu Parlament Europejski zadecyduje w sprawie dyrektyw odpadowych, a w ciągu następnych dwóch lat trzeba będzie je wdrożyć do naszego systemu prawnego. Po drodze będą jeszcze wybory samorządowe, a potem parlamentarne, co zawsze utrudnia lub wręcz uniemożliwia podejmowanie strategicznych decyzji gospodarczych.

- Jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy nie podejmiemy radykalnych kroków, które będą zmierzały do całkowitej przebudowy systemu gospodarki odpadami komunalnymi, to czekają nas potem dwa lata dreptania w miejscu, bo przed wyborami i długo po nich nikt się śmieciami nie będzie zajmował. W rezultacie zbudujemy kolejne spalarnie z tej listy 34 i na ćwierć wieku zabetonujemy nasz system gospodarki odpadami – przestrzega Andrzej Gawłowski.

Wydarzenia

« Kwiecień 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Gospodarcze Wyzwania Roku 2018

Firma SECO/WARWICK jest reprezentantem przemysłu ciężkiego, jednak cechuje ją wyjątkowa lotność, jeżeli chodzi o podejmowanie wyzwań, kreowanie nowych idei i przekształcanie ich w czyn, skutkujący najlepszymi rozwiązaniami dla swoich klientów. Spółka od ponad 25 lat jest liderem w swojej kategorii. Jej portfolio obejmuje przede wszystkim innowacyjne rozwiązania w dziedzinie obróbki cieplnej metali. W szczególności specjalizuje się w rozwiązaniach typu end-to-end dla 5 kategorii: obróbki cieplnej w próżni, aluminium i w atmosferach oraz lutowania wymienników ciepła i metalurgii próżniowej. SECO/WARWICK jest przedsiębiorstwem globalnym. Całą grupę stanowi 11 spółek na 3 kontynentach, a posiada ona klientów w 70 krajach. Firma zapewnia swym klientom zarówno rozwiązania standardowe, jak i specjalnie dedykowane, opracowane przy współpracy z klientem. Dostarcza rozwiązania dla czołowych firm z branży samochodowej, lotniczej elektronicznej, maszynowej, narzędziowej, medycznej,...

Umowa o współdziałaniu zawarta między spółkami grupy Azoty ma być istotnym krokiem nie tylko w stronę usprawnienia efektywności ich działania, ale również optymalizacji polityki handlowej. To jednak nie koniec działań konsolidacyjnych. Zdaniem prezesa Wojciecha Wardackiego , współpraca czterech głównych spółek należących grupy: tarnowskiej, polickiej, puławskiej i kędzierzyńskiej, przynieść może błyskawiczne rezultaty wynikające z efektów skali i synergii. Jak informuje PAP, podpisana umowa to gwarancja realizacji spójnej wizji, opartej na jednolitej strategii marketingowej i handlowej. Współpraca dotyczyć ma segmentu agro, który stanowi blisko 60 proc. rocznych przychodów całej grupy. Konsolidacja w przypadku tak wielkiej grupy, jak Azoty oznacza przede wszystkim uporządkowanie i ujednolicenie ich działania. Zdaniem prezesa, niezbędne jest stworzenie podmiotu, który obsłuży grupę jako całość. W mysl tej idei powstaje Departament Korporacyjny Handlu Segmentu Agro, czyli wspólna...

Poważnym sukcesem chwalić się może Grupa PGNiG, które w zeszłym roku udało się zarobić na czysto 2,9 mld zł na czysto. Jest to rekord historyczny. Wspaniały wynik PGNiG, o którym pisze m.in. portal Money.pl, to wydarzenie, które bez wątpienia zapisze się złotą czcionką w firmowej kronice. Kluczem do sukcesu okazało się poszukiwanie oraz wydobycie gazu. W 2017 r. grupie udało się osiągnąć 35,86 mld zł przychodów, co było wynikiem o 2 mld zł wyższym niż w 2016 r. Zysk EBITDA to 6,55 mld zł, czyli prawie 1 mld zł więcej niż w roku poprzednim. I w końcu zysk netto, który w 2017 r. wyniósł 2,9 mld zł (w 2016 było to 2,35 mld zł). Jacek Frączyk, analityk Money.pl, zaznacza jednak, że są to na razie wielkości szacunkowe, które wkrótce zweryfikowane zostaną przez biegłego rewidenta. Publikację raportu okresowego za 2017 r. zapowiedziano 14 marca 2018 roku. PGNiG nie spoczywa na laurach. Grupa planuje intensywne inwestowanie w branżę wydobywczą. Trwają rozmowy dotyczące akwizycji złóż w...

Przekrój Biznesu

Pod względem produkcji mebli, Polska znajduje się na 6. miejscu światowego zestawienia. Krajowe firmy - takie jak Idźczak-Meble - wytrwale pracują nad utrzymaniem tej chlubnej pozycji. Przedstawiciele pozostałych segmentów rynku z podziwem, ale pewnie też z zazdrością, spoglądają na osiągnięcia polskiego meblarstwa. W 2016 r. wartość produkcji sprzedanej sięgnęła tutaj 42 mld zł. Aż 90 proc. wyprodukowanych mebli znalazło swoich klientów za granicą. O dobrą passę rodzimego rynku dbają firmy takie jak Idźczak-Meble. To wielkopolskie przedsiębiorstwo od niemal 30 lat bezustannie umacnia swoją pozycję na polskim rynku, śmiało wyglądając poza jego granice. Park maszynowy firmy Idźczak-Meble O drodze do sukcesu, ale również o planach firmy Idźczak-Polska rozmawialiśmy z właścicielem firmy, panem Marcinem Idźczakiem , dyrektorem ds. eksportu firmy. Idźczak-Meble to ugruntowana marka o silnej pozycji w swej branży. Jak wyglądała droga do osiągnięcia takiej pozycji? Nasza droga była bardzo...

Nie wielkość firmy świadczy o jej rozpoznawalności, ale produkt i ludzie, którzy o jego jakość dbają każdego dnia. Tak też się dzieje w przypadku „Muszynianki”, która od wielu lat nieprzerwanie towarzyszy Polakom w domu, pracy i na dalekich wyprawach. To właśnie prestiż firmy i zaufanie klientów spowodowały, że „Muszynianka” została nominowana do tytułu Autorytet Biznesu, co jest najlepszym dowodem na to, że mniejsze przedsiębiorstwa mogą być wzorem do naśladowania dla innych, również większych firm. Cenne minerały w zasięgu ręki Biotechnolodzy badający zawartość pierwiastków odżywczych w „Muszyniance” dbają o ich poziom, szczególnie o wysoką zawartość wapnia i magnezu, czyli składników bardzo często wymagających suplementacji w codziennej diecie. Dodatkowo, pijąc „Muszyniankę”, uzupełniamy niedobory takich pierwiastków jak potas, dzięki któremu sprawnie pracuje serce i układ krążenia, a także żelazo, które wspomaga gospodarkę tlenową w organizmie. Zawarte w niej wodorowęglany...

Niskie temperatury i niesprzyjająca aura na zewnątrz skłania nas do częstszego sięgania po tłuste lub słodkie jedzenie, co w efekcie odbija się na naszej sylwetce i samopoczuciu. A przecież nie trzeba wiele, żeby odżywiać się i smacznie, i zdrowo. Wystarczy sięgać po produkty wysokiej jakości, takie jak oferuje EkaMedica. EkaMedica to dynamicznie rozwijająca się polska firma, specjalizująca się w produkcji i wdrażaniu innowacyjnych suplementów diety, w formie soków, kapsułek, ale także maści i żeli, których dobroczynne działanie skutkuje poprawą zdrowia i jakości życia nawet najbardziej wymagających klientów w każdym wieku. Oryginalne i naturalne składy Sukces produktów EkaMedica jest efektem pasji właścicieli do zdrowego stylu życia, którzy stale poszukują rozwiązań, aby podnosić jakość naszego samopoczucia. Klienci doceniają przede wszystkim wysoką jakość produktów, doskonały smak oraz oryginalne, naturalne składy. Co więcej, produkty są wytwarzane w Polsce, więc nie tracą swoich...

Maszyny i design – może się wydawać, że te dwie dziedziny nie mają ze sobą nic wspólnego, tymczasem okazuje się, że połączenie ich sił tworzy potencjał do dalszego rozwoju firmy. Tak też się dzieje w przypadku AFM Defum, firmy, która od kilkudziesięciu lat przoduje w produkcji obrabiarek skrawających do metalu - centrów pionowych, tokarek kłowych, tokarek pionowych oraz nakiełczarek. Przy tego typu konstrukcjach zawsze najistotniejsze są walory techniczne i na to głównie patrzą klienci. Nie zapominajmy jednak, że przy tak poważnych inwestycjach pod uwagę bierze się także... wygląd maszyny. Ze względu na coraz większy wybór ofert maszyn o zbliżonych parametrach, klienci coraz częściej patrzą też na estetykę i wygląd, a nawet kolorystykę danego sprzętu. – W wielu wypadkach spotykamy się z koniecznością zastosowania kolorystyki maszyny komponującej się z barwami firmowymi klienta. Te trendy rynkowe skłaniają wielu producentów obrabiarek do zwiększania inwestycji w projektowanie coraz...

Minęło 10 lat od powstania Oddziału Ścian Szczelinowych Keller Polska. Z tej okazji 11 października 2017 w warszawskim hotelu Marriott zgromadzili się twórcy, pracownicy i goście Keller Polska, aby świętować i wspominać przełomową w historii firmy dekadę. Obchody 10. lecia rozpoczął Artur Gaszewski – dyrektor naczelny Keller Polska i (jak nie omieszkał wspomnieć prowadzący imprezę Tomasz Zimoch) były zawodnik drużyny Skra Warszawa, wraz z dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Małgorzatą Bednarską-Sordyl , przywitał tłumnie zebranych gości i wspólnie zaprosili wszystkich do wspomnień, ale też i zabawy. 10 lat Oddziału Ścian Szczelinowych w 20 letniej historii firmy przybliżyli zebranym Piotr Nowacki i Łukasz Ledziński. – Nazywam się Piotr Nowacki i od zawsze jestem marzycielem – tak swoją przemowę rozpoczął założyciel OŚS, obecnie dyrektor oddziału w Poznaniu. – Nasz oddział powstał z marzeń, ale nie było łatwo. Mieliśmy może nie pod górkę, ale bardzo dużo początkowych zadań do...

Zdecydowana większość produktów spożywczych, z jakimi mamy do czynienia na co dzień, pełna jest barwników i sztucznych konserwantów. Równocześnie wzrasta świadomość konsumentów i coraz częściej sięgają oni po wyselekcjonowane produkty z najwyższej półki, takie jak EkaMedica. Firma EkaMedica powstała w 2001 roku w Kozach, aby produkować i dostarczać Klientom naturalne preparaty: suplementy diety w formie soków, tabletek, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz kosmetyki. Marka EkaMedica od początku swojej działalności kieruje się mottem Naturalnie Znaczy Zdrowo. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wieloletnie doświadczenie i wiedza, która pozwala łączyć doświadczenie czerpane z wieloletniej tradycji medycyny naturalnej z najnowszymi technologiami i osiągnięciami współczesnej nauki. Produkty EkaMedica dostępne są dla każdego, można je znaleźć w aptekach, sklepach zielarsko-medycznych, sklepach ekologicznych i ze zdrową żywnością. Produkty tej marki dostępne są...

Firma Idźczak-Meble przez ostatnie ćwierć wieku umacniała swoją pozycję nie tylko na polskim rynku, ale i zagranicznym. Nieustająca potrzeba doskonalenia produktów, a co za tym idzie postęp, zaowocowały wciąż poszerzającym się gronem usatysfakcjonowanych klientów. W swojej branży Idźczak to niekwestionowany Autorytet. Ktoś kiedyś powiedział, że jednym z sekretów powodzenia w biznesie jest zgrany zespół ludzi, dla których sukces firmy równoznaczny jest z ich prywatnym spełnieniem. Pracownicy Idźczak-Meble nieustannie podążają za najnowszymi trendami, wyznaczając przy tym trafne kierunki i realizując coraz ambitniejsze projekty. Pozwala to firmie z sukcesem brać udział w targach i wystawach w Europie, a także poza jej granicami. Ten uznany producent mebli wie również, jak robi się marketing, na co dowodem niech będzie nawiązanie współpracy ze światowej klasy piłkarzem — Łukaszem Piszczkiem, który został ambasadorem marki IDŹCZAK-MEBLE. Idźczak-Meble to firma obecna w przestrzeni...

Wymiana handlowa między Polską a Niemcami przekroczyła w minionym roku 100 mld euro. Jest to wynik historyczny. Rynek przeżywa dynamiczne zmiany. Firma Raben jest tego świadoma i robi wszystko, by zawsze być o krok do przodu. Polska jest dziś jednym z siedmiu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. Silny związek z rynkiem niemieckim (27% udziału w eksporcie i 23% w imporcie) sprawia, że nie pozostajemy obojętni na to, co dzieje się za nasza zachodnią granicą. Transport do państw Unii Europejskiej wzrósł w ciągu ostatniego roku o 2,6 proc., co przyniosło polskiej gospodarce 146,3 mld euro. Kontakty handlowe z Niemcami wzrosły z kolei o 3,1 proc. Przedsiębiorcy nie spoczywają na laurach. Świadomość zwyżkującej wymiany handlowej pozwala im na pewien optymizm, któremu powinna towarzyszyć wzmożona czujność. Większy import i eksport, ale również zmiany w prawie transportowym, dyrektywy unijne, brak dostępności kierowców, stawiają kolejne wyzwania przed branżą. Wyścig ze zmianami...

Przy ratowaniu życia małych pacjentów potrzebny jest nie tylko profesjonalizm, ale i pieniądze. Firma WIŚNIOWSKI kontynuuje swoje działania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. W pierwszy poniedziałek września odbyła się konferencja, która zainaugurowała akcję „Razem ratujmy małe serduszka”. Firma WIŚNIOWSKI organizuje i koordynuje przebieg całej kampanii społecznej. Jej istotą jest zebranie funduszy dla celowej fundacji Schola Cordis, która wspiera innowacyjną Klinikę Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie i jej małych pacjentów, niejednokrotnie cudem wyrwanych z rąk śmierci. Akcję objęło swoim patronatem radio RMF FM oraz Dobry Tygodnik Sądecki. Najnowsza akcja to nie pierwsze działanie tego przedsiębiorstwa na rzecz społeczeństwa. Istota kampanii polega na kreatywnej współpracy firmy z jej Partnerami Handlowymi. Ci z nich, którzy zdecydowali się na uczestnictwo w akcji, przekażą na szczytny cel 0,5 proc. obrotu z firmą WIŚNIOWSKI, realizowanego w ciągu trzech miesięcy,...

Andrychowska Fabryka Maszyn S.A. to jedno z najstarszych polskich przedsiębiorstw. Firma powstała w 1946 roku i od ponad 70 lat jest czołowym polskim producentem obrabiarek. Rozmawiamy z Arturem Bartkowiakiem, Prezesem Zarządu AFM DEFUM. W ubiegłym roku AFM DEFUM obchodziła jubileusz 70-lecia. Czy jest pan w stanie wskazać szczególne momenty w historii firmy? Niewątpliwie ważnym momentem z formalnego punktu widzenia był rok 1946 – kiedy znacjonalizowano prywatne przedsiębiorstwo Ludwika Cytlinga i nadano mu nazwę Andrychowskiej Fabryki Maszyn. Ten okres uważa się za formalną datę powstania Firmy o obecnej nazwie. Z punktu widzenia obecnego kształtu przedsiębiorstwa i jego dorobku, istotne były przede wszystkim momenty związanie ze wzbogacaniem wiedzy i doświadczenia zakładu. Od początku AFM specjalizowała się w produkcji tokarek. Przełomowym momentem był rok 1976 i pozyskanie kontraktu na produkcję tokarek sterowanych numerycznie dla Firmy Boehringer. To wyzwanie przyniosło bezcenne...

WIG20 / WIG

Kursy walut

Zaloguj się

Lub zaloguj się ze swojego konta:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Logując się ze swojego konta zgadzasz się z postanowieniami Regulaminu portalu.

Zapisz się do newslettera

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera

Napisz do Nas!