Niedziela, 18.02.2018

fbinstalktwyt

Pokolenie pijawek

Ewa Wojnowska
Pokolenie pijawek

Socjologowie i psychologowie zauważyli, że dzisiejsi dwudziestokilkulatkowie to najbardziej roszczeniowe pokolenie w historii. Bez wahania wyciągają ręce czy to do rodziców czy do pracodawców i żądają. Żądają, bo „im się należy”.

Różni spece od coachingu czy CSR-u, którzy dorabiają humanitarne teorie do zarabiania pieniędzy kładą im to nieustannie do głów. Prosta mądrość, którą zaczerpnęliśmy z chińskiej filozofii mówi, że młodemu człowiekowi należy dać wędkę, a nie rybę, czyli udostępniać mu narzędzia do usamodzielnienia, zamiast nieustannie mu pomagać, ratować i usuwać spod nóg wszystkie przeszkody.

Zmiany, jakie zachodzą w ostatnich latach w społeczeństwie pokazują, że wyrosło pokolenie, które uważa, że należą mu się wyłącznie ryby i to usmażone, a wędkę powinni trzymać ich rodzice, albo ostatecznie, pracodawcy.

No bo po co wyruszać na połów, skoro nie trzeba, bo mama i tata to za dwudziestokilkuletnie dziecko załatwią. Millenialsi i pokolenie Z, czyli ludzie urodzeni pod koniec lat 90. i na początku lat 2000 są najbardziej roszczeniowymi pokoleniami w historii. Ale główną winę za tę sytuację ponoszą ich rodzice. Ich „dzieci” tylko wykorzystują sytuację.

Ogłosić zrzutkę

Na Facebooku pojawił się kiedyś wpis w jednej z grup filmowców. Dwudziestokilkuletnia autorka napisała, że zbiera pieniądze na profesjonalną kamerę. Sama nie może na nią uzbierać, więc prosi o pomoc, bo kocha film, a nie znosi szkoły, a na dodatek zbliżają się jej urodziny, więc „dajcie ile możecie” – prosiła.

Pod postem rozpętała się dyskusja o egoizmie młodego pokolenia, któremu nie przyjdzie do głowy pomysł, że można sobie zarobić, pójść do pracy, czy po prostu odłożyć na swoje ponadprogramowe zachcianki. Woli prosić w internecie.

Kiedy przypadkowy uczestnik 28. urodzin Moniki zdziwił się, dlaczego solenizantka nie dostała prezentu, okazało się, że „prezent” poszedł przelewem, bo dziewczyna zażyczyła sobie laptopa. I może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że nie chodziło o zwykły laptop, ale komputer Apple za 4 tys. zł.

Warto dodać, że uczestnikami przyjęcia urodzinowego byli ludzie, którzy chodzą do prywatnych szkół, a ich rodzicami są dobrze sytuowani przedstawiciele klasy średniej. Ci ludzie wychowani przez zamożnych rodziców uważają, że należy im się wszystko, co tylko sobie wymyślą.

Możliwe, że już wkrótce na internetowych stronach różnych społecznych zbiórek pieniędzy na ciężko chore dzieci będą się pojawiały wpisy, że ktoś koniecznie musi sobie kupić ferrari, bo kocha Włochy i sport.

Nie ma wątpliwości, że coś się zmienia w mentalności młodych ludzi. Gdziekolwiek by nie padło hasło „roszczenia 20-latków” w każdym środowisku można usłyszeć tysiące historyjek a’ propos.

Młodzi ludzie, którzy żerują na rodzicach to nic nowego i nadzwyczajnego. Tyle że u większości osób z wiekiem rodzi się poczucie odpowiedzialności za siebie, a może i czegoś w rodzaju wstydu, że wciąż bierze pieniądze od rodziców, a może nawet i godności, bo „jestem dorosły, nie mogę tego robić”.

Polacy niemal od 30 lat stale bogacą się, więc nic dziwnego, że dają więcej swoim dzieciom po prostu dlatego, bo więcej mają. W społeczeństwach zachodnich dzieci są poważną inwestycją. Trzeba je odpowiednio wykształcić, nauczyć języków, pokazać świat.

- Moim zdaniem to, co nazywamy roszczeniem dziecka, można czasem potraktować jako przejaw bliskości. Dzieciom, które przez lata dostawały to, co chciały, nie jest głupio „wyciągnąć rękę” już jako dorosły człowiek. Dla nich jest to do pewnego stopnia stan naturalny. Rodzice w ten sposób się nimi opiekowali, więc tak jest w porządku - powiedział w rozmowie z Gazetą Przekrój Gospodarczy psycholog, Sławomir Chlebczyński.

- Jeśli rodzice są surowi, wymagający i karzący, nie dają dziecku ciepła, trudniej ich o cokolwiek prosić. Odmowa nie jest niczym przyjemnym, podobnie jak dług wdzięczności wobec kogoś, z kim mamy chłodne relacje. I tak jest od wieków. Mimo niewielkich różnic piramida Maslowa opisująca ludzkie potrzeby życiowe nadal jest aktualna. Wyższe potrzeby pojawiają się dopiero wtedy, gdy zostaną zaspokojone niższe potrzeby, związane z podstawowymi funkcjami życiowymi. Do tego z punktu widzenia nauki nie można jeszcze ocenić pokolenia Z, bo jeszcze nie mamy wyników badań – tłumaczy Chlebczyński.

Możliwe, że zaślepieni tym, co pamiętamy z czasów, kiedy to my mieliśmy 20 lat, krytykujemy coś, co nie powinno podlegać krytyce. Jasne i wyraźne wyrażanie swoich potrzeb i pragnień, jest raczej zaletą. A nie można za nią uznać tego, że ktoś wstydzi się o coś prosić. Tak jak oni mają prawo prosić, tak my mamy prawo odmawiać. To, że rodzic nie jest asertywny to nie jest problem jego dziecka.

- Hegel powiedział, że Sowa Minerwy wylatuje dopiero z zapadającym zmierzchem. Oznacza to, że wnioski można wyciągać dopiero po fakcie. Tak, jak nasze czasy będzie można ocenić względnie obiektywnie przez osoby, które nie są w nich zanurzone, tak czas na oceny „dzisiejszej młodzieży” przyjdzie dopiero, kiedy owa młodzież, młodzieżą dawno być przestanie – dodał Chlebczyński.

Wydarzenia

« Luty 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28        

Przekrój Biznesu

Pod względem produkcji mebli, Polska znajduje się na 6. miejscu światowego zestawienia. Krajowe firmy - takie jak Idźczak-Meble - wytrwale pracują nad utrzymaniem tej chlubnej pozycji. Przedstawiciele pozostałych segmentów rynku z podziwem, ale pewnie też z zazdrością, spoglądają na osiągnięcia polskiego meblarstwa. W 2016 r. wartość produkcji sprzedanej sięgnęła tutaj 42 mld zł. Aż 90 proc. wyprodukowanych mebli znalazło swoich klientów za granicą. O dobrą passę rodzimego rynku dbają firmy takie jak Idźczak-Meble. To wielkopolskie przedsiębiorstwo od niemal 30 lat bezustannie umacnia swoją pozycję na polskim rynku, śmiało wyglądając poza jego granice. Park maszynowy firmy Idźczak-Meble O drodze do sukcesu, ale również o planach firmy Idźczak-Polska rozmawialiśmy z właścicielem firmy, panem Marcinem Idźczakiem , dyrektorem ds. eksportu firmy. Idźczak-Meble to ugruntowana marka o silnej pozycji w swej branży. Jak wyglądała droga do osiągnięcia takiej pozycji? Nasza droga była bardzo...

Nie wielkość firmy świadczy o jej rozpoznawalności, ale produkt i ludzie, którzy o jego jakość dbają każdego dnia. Tak też się dzieje w przypadku „Muszynianki”, która od wielu lat nieprzerwanie towarzyszy Polakom w domu, pracy i na dalekich wyprawach. To właśnie prestiż firmy i zaufanie klientów spowodowały, że „Muszynianka” została nominowana do tytułu Autorytet Biznesu, co jest najlepszym dowodem na to, że mniejsze przedsiębiorstwa mogą być wzorem do naśladowania dla innych, również większych firm. Cenne minerały w zasięgu ręki Biotechnolodzy badający zawartość pierwiastków odżywczych w „Muszyniance” dbają o ich poziom, szczególnie o wysoką zawartość wapnia i magnezu, czyli składników bardzo często wymagających suplementacji w codziennej diecie. Dodatkowo, pijąc „Muszyniankę”, uzupełniamy niedobory takich pierwiastków jak potas, dzięki któremu sprawnie pracuje serce i układ krążenia, a także żelazo, które wspomaga gospodarkę tlenową w organizmie. Zawarte w niej wodorowęglany...

Niskie temperatury i niesprzyjająca aura na zewnątrz skłania nas do częstszego sięgania po tłuste lub słodkie jedzenie, co w efekcie odbija się na naszej sylwetce i samopoczuciu. A przecież nie trzeba wiele, żeby odżywiać się i smacznie, i zdrowo. Wystarczy sięgać po produkty wysokiej jakości, takie jak oferuje EkaMedica. EkaMedica to dynamicznie rozwijająca się polska firma, specjalizująca się w produkcji i wdrażaniu innowacyjnych suplementów diety, w formie soków, kapsułek, ale także maści i żeli, których dobroczynne działanie skutkuje poprawą zdrowia i jakości życia nawet najbardziej wymagających klientów w każdym wieku. Oryginalne i naturalne składy Sukces produktów EkaMedica jest efektem pasji właścicieli do zdrowego stylu życia, którzy stale poszukują rozwiązań, aby podnosić jakość naszego samopoczucia. Klienci doceniają przede wszystkim wysoką jakość produktów, doskonały smak oraz oryginalne, naturalne składy. Co więcej, produkty są wytwarzane w Polsce, więc nie tracą swoich...

Maszyny i design – może się wydawać, że te dwie dziedziny nie mają ze sobą nic wspólnego, tymczasem okazuje się, że połączenie ich sił tworzy potencjał do dalszego rozwoju firmy. Tak też się dzieje w przypadku AFM Defum, firmy, która od kilkudziesięciu lat przoduje w produkcji obrabiarek skrawających do metalu - centrów pionowych, tokarek kłowych, tokarek pionowych oraz nakiełczarek. Przy tego typu konstrukcjach zawsze najistotniejsze są walory techniczne i na to głównie patrzą klienci. Nie zapominajmy jednak, że przy tak poważnych inwestycjach pod uwagę bierze się także... wygląd maszyny. Ze względu na coraz większy wybór ofert maszyn o zbliżonych parametrach, klienci coraz częściej patrzą też na estetykę i wygląd, a nawet kolorystykę danego sprzętu. – W wielu wypadkach spotykamy się z koniecznością zastosowania kolorystyki maszyny komponującej się z barwami firmowymi klienta. Te trendy rynkowe skłaniają wielu producentów obrabiarek do zwiększania inwestycji w projektowanie coraz...

Minęło 10 lat od powstania Oddziału Ścian Szczelinowych Keller Polska. Z tej okazji 11 października 2017 w warszawskim hotelu Marriott zgromadzili się twórcy, pracownicy i goście Keller Polska, aby świętować i wspominać przełomową w historii firmy dekadę. Obchody 10. lecia rozpoczął Artur Gaszewski – dyrektor naczelny Keller Polska i (jak nie omieszkał wspomnieć prowadzący imprezę Tomasz Zimoch) były zawodnik drużyny Skra Warszawa, wraz z dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Małgorzatą Bednarską-Sordyl , przywitał tłumnie zebranych gości i wspólnie zaprosili wszystkich do wspomnień, ale też i zabawy. 10 lat Oddziału Ścian Szczelinowych w 20 letniej historii firmy przybliżyli zebranym Piotr Nowacki i Łukasz Ledziński. – Nazywam się Piotr Nowacki i od zawsze jestem marzycielem – tak swoją przemowę rozpoczął założyciel OŚS, obecnie dyrektor oddziału w Poznaniu. – Nasz oddział powstał z marzeń, ale nie było łatwo. Mieliśmy może nie pod górkę, ale bardzo dużo początkowych zadań do...

Zdecydowana większość produktów spożywczych, z jakimi mamy do czynienia na co dzień, pełna jest barwników i sztucznych konserwantów. Równocześnie wzrasta świadomość konsumentów i coraz częściej sięgają oni po wyselekcjonowane produkty z najwyższej półki, takie jak EkaMedica. Firma EkaMedica powstała w 2001 roku w Kozach, aby produkować i dostarczać Klientom naturalne preparaty: suplementy diety w formie soków, tabletek, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz kosmetyki. Marka EkaMedica od początku swojej działalności kieruje się mottem Naturalnie Znaczy Zdrowo. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wieloletnie doświadczenie i wiedza, która pozwala łączyć doświadczenie czerpane z wieloletniej tradycji medycyny naturalnej z najnowszymi technologiami i osiągnięciami współczesnej nauki. Produkty EkaMedica dostępne są dla każdego, można je znaleźć w aptekach, sklepach zielarsko-medycznych, sklepach ekologicznych i ze zdrową żywnością. Produkty tej marki dostępne są...

Firma Idźczak-Meble przez ostatnie ćwierć wieku umacniała swoją pozycję nie tylko na polskim rynku, ale i zagranicznym. Nieustająca potrzeba doskonalenia produktów, a co za tym idzie postęp, zaowocowały wciąż poszerzającym się gronem usatysfakcjonowanych klientów. W swojej branży Idźczak to niekwestionowany Autorytet. Ktoś kiedyś powiedział, że jednym z sekretów powodzenia w biznesie jest zgrany zespół ludzi, dla których sukces firmy równoznaczny jest z ich prywatnym spełnieniem. Pracownicy Idźczak-Meble nieustannie podążają za najnowszymi trendami, wyznaczając przy tym trafne kierunki i realizując coraz ambitniejsze projekty. Pozwala to firmie z sukcesem brać udział w targach i wystawach w Europie, a także poza jej granicami. Ten uznany producent mebli wie również, jak robi się marketing, na co dowodem niech będzie nawiązanie współpracy ze światowej klasy piłkarzem — Łukaszem Piszczkiem, który został ambasadorem marki IDŹCZAK-MEBLE. Idźczak-Meble to firma obecna w przestrzeni...

Wymiana handlowa między Polską a Niemcami przekroczyła w minionym roku 100 mld euro. Jest to wynik historyczny. Rynek przeżywa dynamiczne zmiany. Firma Raben jest tego świadoma i robi wszystko, by zawsze być o krok do przodu. Polska jest dziś jednym z siedmiu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. Silny związek z rynkiem niemieckim (27% udziału w eksporcie i 23% w imporcie) sprawia, że nie pozostajemy obojętni na to, co dzieje się za nasza zachodnią granicą. Transport do państw Unii Europejskiej wzrósł w ciągu ostatniego roku o 2,6 proc., co przyniosło polskiej gospodarce 146,3 mld euro. Kontakty handlowe z Niemcami wzrosły z kolei o 3,1 proc. Przedsiębiorcy nie spoczywają na laurach. Świadomość zwyżkującej wymiany handlowej pozwala im na pewien optymizm, któremu powinna towarzyszyć wzmożona czujność. Większy import i eksport, ale również zmiany w prawie transportowym, dyrektywy unijne, brak dostępności kierowców, stawiają kolejne wyzwania przed branżą. Wyścig ze zmianami...

Przy ratowaniu życia małych pacjentów potrzebny jest nie tylko profesjonalizm, ale i pieniądze. Firma WIŚNIOWSKI kontynuuje swoje działania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. W pierwszy poniedziałek września odbyła się konferencja, która zainaugurowała akcję „Razem ratujmy małe serduszka”. Firma WIŚNIOWSKI organizuje i koordynuje przebieg całej kampanii społecznej. Jej istotą jest zebranie funduszy dla celowej fundacji Schola Cordis, która wspiera innowacyjną Klinikę Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie i jej małych pacjentów, niejednokrotnie cudem wyrwanych z rąk śmierci. Akcję objęło swoim patronatem radio RMF FM oraz Dobry Tygodnik Sądecki. Najnowsza akcja to nie pierwsze działanie tego przedsiębiorstwa na rzecz społeczeństwa. Istota kampanii polega na kreatywnej współpracy firmy z jej Partnerami Handlowymi. Ci z nich, którzy zdecydowali się na uczestnictwo w akcji, przekażą na szczytny cel 0,5 proc. obrotu z firmą WIŚNIOWSKI, realizowanego w ciągu trzech miesięcy,...

Andrychowska Fabryka Maszyn S.A. to jedno z najstarszych polskich przedsiębiorstw. Firma powstała w 1946 roku i od ponad 70 lat jest czołowym polskim producentem obrabiarek. Rozmawiamy z Arturem Bartkowiakiem, Prezesem Zarządu AFM DEFUM. W ubiegłym roku AFM DEFUM obchodziła jubileusz 70-lecia. Czy jest pan w stanie wskazać szczególne momenty w historii firmy? Niewątpliwie ważnym momentem z formalnego punktu widzenia był rok 1946 – kiedy znacjonalizowano prywatne przedsiębiorstwo Ludwika Cytlinga i nadano mu nazwę Andrychowskiej Fabryki Maszyn. Ten okres uważa się za formalną datę powstania Firmy o obecnej nazwie. Z punktu widzenia obecnego kształtu przedsiębiorstwa i jego dorobku, istotne były przede wszystkim momenty związanie ze wzbogacaniem wiedzy i doświadczenia zakładu. Od początku AFM specjalizowała się w produkcji tokarek. Przełomowym momentem był rok 1976 i pozyskanie kontraktu na produkcję tokarek sterowanych numerycznie dla Firmy Boehringer. To wyzwanie przyniosło bezcenne...

WIG20 / WIG

Kursy walut

Zaloguj się

Lub zaloguj się ze swojego konta:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Logując się ze swojego konta zgadzasz się z postanowieniami Regulaminu portalu.

Zapisz się do newslettera

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera

Napisz do Nas!