Wtorek, 24.10.2017

fbinstalktw

Nieboszczycy do degradacji

Ewa Wojnowska
Nieboszczycy do degradacji

MON przygotowało projekt ustawy, która pozwoli na pozbawienie stopni wojskowych żołnierzy z czasów PRL. Chodzi głównie o zdegradowanie generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Ale ten projekt jest też polityczną pułapką na prezydenta Andrzeja Dudę.

To najnowszy i jeden z najważniejszych projektów Antoniego Macierewicza, który od lat marzy o tym, żeby zdegradować najważniejszych oficerów Ludowego Wojska Polskiego.

Macierewicz od dawna chciał takiej ustawy, ale wstrzymywał go Jarosław Kaczyński, który jest raczej ostrożny wobec radykalnych działań wobec armii.

Wygląda jednak na to, że Macierewicz dostał wreszcie zielone światło i już pod koniec września miał gotowy projekt ustawy degradacyjnej. Jeśli wejdzie ona w życie, może wywołać wstrząs w polskiej armii, w której wciąż służą oficerowie z komunistyczną przeszłością.

Pozbawienie stopnia oficerskiego i podoficerskiego

Ustawa degradacyjna to tak naprawdę seria poprawek do obowiązującej dziś ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Najważniejszy jest w niej zupełnie nowy rozdział, dotyczący „pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego”. Projekt zakłada, że zdegradowani zostaną ci, którzy w latach 1944-90 „przyczynili się do utrzymywania lub podtrzymywania reżimu komunistycznego”. Mogą zostać zdegradowani do stopnia szeregowca. Nie tylko za życia, ale też po śmierci. Jest to zupełna nowość, bo dotychczas nieboszczyków nie degradowano.

Projekt zakłada, że w pierwszej kolejności zostaną zdegradowani członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), czyli generałowie, którzy w grudniu 1981 r. wprowadzili stan wojenny. W tej grupie są m.in. były I sekretarz PZPR Wojciech Jaruzelski, były szef bezpieki Czesław Kiszczak i były minister obrony Florian Siwicki. Wszyscy nie żyją, podobnie jak większość członków WRON.

Poza WRON Macierewicz chce zdegradować oficerów Wojskowej Służby Wewnętrznej, wywiadu wojskowego, Służby Bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej, Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, Akademii Spraw Wewnętrznych oraz zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza a także „inne służby Sił Zbrojnych prowadzące działania operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze”.

Tymi kryteriami można objąć wojskowych, którzy nadal zajmują ważne stanowiska. Np. wysokiej rangi oficer prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego płk Czesław Juźwik służył kiedyś w Wojskowej Służbie Wewnętrznej. W ramach wojny między MON a Kancelarią Prezydenta zostało to upublicznione i Juźwik został odwołany.

Pułapka na prezydenta

Postępowanie sprawdzające będzie wszczynane na wniosek szefa MON, archiwów państwowych oraz organizacji pozarządowych, choć jeszcze nie wiadomo jakich. IPN wyciągnie z archiwów ich teczki pokazujące przebieg służby, w tym w organach bezpieczeństwa PRL.

Art. 245b projektu dzieli kompetencje podczas procesu pozbawiania stopni wojskowych. Jeśli chodzi o szefostwo komunistycznej armii, to postępowanie będzie wszczynał szef MON. W projekcie napisano jednak jasno, że tylko prezydent będzie miał prawo pozbawiać stopni generałów z PRL. Szef MON swe wnioski w tej sprawie będzie kierował właśnie do Andrzeja Dudy, czekając na jego decyzje.

I właśnie to jest pułapką na prezydenta, bo stawia go w bardzo niewygodnej politycznie sytuacji. To oczywiste, że Macierewicz przyśle mu długą listę generałów do degradacji, umieszczając na jej czele Jaruzelskiego, Kiszczaka i Siwickiego. Zmusi w ten sposób prezydenta do wyraźnego opowiedzenia się po jednej ze stron w konflikcie dotyczącym przeszłości. Dotąd Dudzie udawało się w tych sprawach lawirować. Jednego dnia domagał się antykomunistycznych rozliczeń by następnego czcić żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego w rocznicę forsowania Odry podczas drugiej wojny światowej. Za co zresztą ostro go krytykowali współpracownicy Macierewicza, na czele z prof. Sławomirem Cenckiewiczem, dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego.

Macierewicz chce degradować osobiście

Charakterystyczne jest to, że degradacja generałów to wyjątek, który dla prezydenta robi Macierewicz. Bo pozostałych oficerów, a także podoficerów szef MON będzie mógł degradować osobiście, bez udziału prezydenta.

W razie rozpoczęcia postępowania degradacyjnego poinformowany zostanie sam oficer, a jeśli nie żyje, jego rodzina. Będzie też można się bronić, a w razie degradacji będzie się można odwoływać do sądu wojskowego, gdzie postępowanie będzie dwuinstancyjne. Po wygranym procesie stopień zostanie przywrócony przez prezydenta lub szefa MON.

Ubocznym, ale bolesnym skutkiem degradacji będą cięcia w wojskowych świadczeniach, które otrzymują dawni wojskowi lub ich rodziny.

Ustawa wejdzie w życie w ekspresowym tempie, już po dwóch tygodniach od opublikowania. Macierewicz zapowiada, że może to nastąpić jeszcze w tym roku.

PATRONATY REDAKCJI

« Październik 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Przekrój Biznesu

Minęło 10 lat od powstania Oddziału Ścian Szczelinowych Keller Polska. Z tej okazji 11 października 2017 w warszawskim hotelu Marriott zgromadzili się twórcy, pracownicy i goście Keller Polska, aby świętować i wspominać przełomową w historii firmy dekadę. Obchody 10. lecia rozpoczął Artur Gaszewski – dyrektor naczelny Keller Polska i (jak nie omieszkał wspomnieć prowadzący imprezę Tomasz Zimoch) były zawodnik drużyny Skra Warszawa, wraz z dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Małgorzatą Bednarską-Sordyl , przywitał tłumnie zebranych gości i wspólnie zaprosili wszystkich do wspomnień, ale też i zabawy. 10 lat Oddziału Ścian Szczelinowych w 20 letniej historii firmy przybliżyli zebranym Piotr Nowacki i Łukasz Ledziński. – Nazywam się Piotr Nowacki i od zawsze jestem marzycielem – tak swoją przemowę rozpoczął założyciel OŚS, obecnie dyrektor oddziału w Poznaniu. – Nasz oddział powstał z marzeń, ale nie było łatwo. Mieliśmy może nie pod górkę, ale bardzo dużo początkowych zadań do...

Wymiana handlowa między Polską a Niemcami przekroczyła w minionym roku 100 mld euro. Jest to wynik historyczny. Rynek przeżywa dynamiczne zmiany. Firma Raben jest tego świadoma i robi wszystko, by zawsze być o krok do przodu. Polska jest dziś jednym z siedmiu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. Silny związek z rynkiem niemieckim (27% udziału w eksporcie i 23% w imporcie) sprawia, że nie pozostajemy obojętni na to, co dzieje się za nasza zachodnią granicą. Transport do państw Unii Europejskiej wzrósł w ciągu ostatniego roku o 2,6 proc., co przyniosło polskiej gospodarce 146,3 mld euro. Kontakty handlowe z Niemcami wzrosły z kolei o 3,1 proc. Przedsiębiorcy nie spoczywają na laurach. Świadomość zwyżkującej wymiany handlowej pozwala im na pewien optymizm, któremu powinna towarzyszyć wzmożona czujność. Większy import i eksport, ale również zmiany w prawie transportowym, dyrektywy unijne, brak dostępności kierowców, stawiają kolejne wyzwania przed branżą. Wyścig ze zmianami...

Przy ratowaniu życia małych pacjentów potrzebny jest nie tylko profesjonalizm, ale i pieniądze. Firma WIŚNIOWSKI kontynuuje swoje działania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. W pierwszy poniedziałek września odbyła się konferencja, która zainaugurowała akcję „Razem ratujmy małe serduszka”. Firma WIŚNIOWSKI organizuje i koordynuje przebieg całej kampanii społecznej. Jej istotą jest zebranie funduszy dla celowej fundacji Schola Cordis, która wspiera innowacyjną Klinikę Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie i jej małych pacjentów, niejednokrotnie cudem wyrwanych z rąk śmierci. Akcję objęło swoim patronatem radio RMF FM oraz Dobry Tygodnik Sądecki. Najnowsza akcja to nie pierwsze działanie tego przedsiębiorstwa na rzecz społeczeństwa. Istota kampanii polega na kreatywnej współpracy firmy z jej Partnerami Handlowymi. Ci z nich, którzy zdecydowali się na uczestnictwo w akcji, przekażą na szczytny cel 0,5 proc. obrotu z firmą WIŚNIOWSKI, realizowanego w ciągu trzech miesięcy,...

Andrychowska Fabryka Maszyn S.A. to jedno z najstarszych polskich przedsiębiorstw. Firma powstała w 1946 roku i od ponad 70 lat jest czołowym polskim producentem obrabiarek. Rozmawiamy z Arturem Bartkowiakiem, Prezesem Zarządu AFM DEFUM. W ubiegłym roku AFM DEFUM obchodziła jubileusz 70-lecia. Czy jest pan w stanie wskazać szczególne momenty w historii firmy? Niewątpliwie ważnym momentem z formalnego punktu widzenia był rok 1946 – kiedy znacjonalizowano prywatne przedsiębiorstwo Ludwika Cytlinga i nadano mu nazwę Andrychowskiej Fabryki Maszyn. Ten okres uważa się za formalną datę powstania Firmy o obecnej nazwie. Z punktu widzenia obecnego kształtu przedsiębiorstwa i jego dorobku, istotne były przede wszystkim momenty związanie ze wzbogacaniem wiedzy i doświadczenia zakładu. Od początku AFM specjalizowała się w produkcji tokarek. Przełomowym momentem był rok 1976 i pozyskanie kontraktu na produkcję tokarek sterowanych numerycznie dla Firmy Boehringer. To wyzwanie przyniosło bezcenne...

Nowoczesna platforma komunikacji Evenio łączy urząd z mieszkańcami. W Sierakowicach już doceniono jej funkcje, a teraz z aplikacji będą mogły korzystać kolejne gminy. O jej wdrażaniu i rozwoju rozmawialiśmy z Mariuszem Laską, kierownikiem Referatu Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy Sierakowice. Jak przebiegał dotychczasowy rozwój aplikacji Evenio? Aplikacja rozwijała się od 2015 roku. Wówczas był to tylko moduł związany z wywozem odpadów. Od 2016 r. zaczęła działać w większym formacie. Na początku chcieliśmy pomóc mieszkańcom, aby nie umykały im terminy wywozów śmieci. Reforma śmieciowa, która się pojawiła, wygenerowała kolejne frakcje odpadów, które trzeba było zbierać. Skorzystaliśmy z rozwiązania, jakie umożliwia aplikacja Evenio, wprowadziliśmy do niej harmonogram wywozu odpadów i to był nasz główny cel. Potem okazało się, że tę aplikację można równie dobrze wykorzystać do przekazywania informacji dotyczących gminy, więc rozszerzyliśmy to o kulturę, informacje gminne i...

Dach nad głową to jedna z najważniejszych potrzeb każdego człowieka. Tymczasem dach dachowi nierówny, dlatego warto zainwestować w najwyższej jakości dachówki renomowanej marki, takiej jak Gerard Roofing Systems. Nowoczesne technologie i wysoka jakość – to dewizy, jakimi kieruje się firma Gerard, która już 60 lat jest innowatorem w zakresie powlekanych, wytłaczanych dachówek metalowych z posypką skalną i największym producentem na świecie, z czteroma zakładami produkcyjnymi (w Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Malezji i na Węgrzech). W Polsce firma Gerard obecna jest już od ponad 25 lat, co zaowocowało szeroką i doświadczoną bazą przeszkolonych dekarzy oraz zespołów sprzedażowych i serwisowych, jak również bogatą bazą obiektów referencyjnych. Na samym tylko Podhalu blisko 10 000 domów pokrytych jest blachodachówką Gerard Corona, podobnie jest z największymi i prestiżowymi hotelami, restauracjami, jak i tysiącami domów w całej Polsce. Pionierską technologią, jaką może sie...

Już od dłuższego czasu można zauważyć trend budowy przestrzeni handlowych na nowych osiedlach mieszkaniowych. Taki stan rzeczy to rozwiązanie korzystne zarówno dla potencjalnych inwestorów, jak i przyszłych mieszkańców. Osoby planujące własny biznes, otwierając lokal na nowo powstającej inwestycji, zyskują spore grono klientów, lokatorzy zaś – podstawowe usługi mają na wyciągnięcie ręki. Powstające od 2012 roku osiedle Nowe Ogrody sukcesywnie poszerza swoją ofertę - stawia kolejne funkcjonalnie zaprojektowane mieszkania oraz lokale usługowe. W ramach pierwszych dwóch etapów powstało łącznie 158 mieszkań, które otrzymały prawomocne pozwolenie na użytkowanie i zostały przekazane w ręce mieszkańców. Najemców zyskały również lokale handlowe. Wszystkie zostały skomercjalizowane, a na osiedlu pojawiły się dodatkowe usługi. Obecność dyskontu spożywczego, salonu kosmetycznego, salonu fryzjerskiego oraz licznych gabinetów lekarskich podniosły atrakcyjność osiedla. – Możemy już mówić, że na...

Lokalny potencjał
06.06.2017

Już od dłuższego czasu można zauważyć wśród przedsiębiorców pewien trend dotyczący lokalizacji inwestycji. Coraz częściej właściciele firm decydują się na budowę nowych fabryk i zakładów w Polsce północno-wschodniej. Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiste. Przykładem regionu, który od momentu transformacji ustrojowych i szeregu reform gospodarczych, zmienił się nie do poznania jest dawne województwo suwalskie. 20 lat temu tę część kraju nazywano Polską B. Wydaje się, że zastosowanie tam narzędzi wspierających gospodarkę, przyniosło oczekiwany skutek. I nie tylko dla samego regionu, ale też dla przedsiębiorców. Co dzisiaj przyciąga inwestycje do Polski północno-wschodniej? Przede wszystkim pracownik. Coraz częściej mówi się o rynku pracownika. Pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanej kadry. W województwie podlaskim, czy warmińsko–mazurskim ten problem, nawet jeśli występuje, to w znacznie mniejszej skali niż w innych częściach kraju....

W ostatnich miesiącach ustawodawca i organy administracji państwowej dość często poruszały tematy bliskie działalności TFI, jak na przykład nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych (UFI), opodatkowanie niektórych dochodów funduszy, czy MIFID II. Najgłośniej jednak mówi się ostatnio o konsekwencjach zmiany UFI w zakresie objęcia jej zakresem tak zwanych Alternatywnych Spółek Inwestycyjnych. O mechanice zmian i ich wpływie na rentowność obecnie funkcjonujących przedsięwzięć, rozmawialiśmy z Tomaszem Bedla, Wiceprezesem oraz Dyrektorem Departamentu Prawnego w Copernicus Capital TFI S.A. Najważniejszym efektem ustawowych zmian jest obowiązek uzyskania zezwolenia lub rejestracji w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) do 4 czerwca br. przez spółki, które zebrały lub zamierzają zebrać aktywa od wielu inwestorów w celu ich lokowania zgodnie z określoną polityką inwestycyjną, jako tzw. Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI). Jest to nowa rynkowa kategoria, do której zaliczają się tak...

W dniu 4 czerwca 2016 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych z dnia 31 marca 2016 r. W wyniku nowelizacji, na spółki prawa handlowego, które prowadziły działalność inwestycyjną jako fundusze venture capital lub private equity w oparciu o przepisy Kodeksu spółek handlowych, zostały nałożone nowe obowiązki regulacyjne, a same spółki zostały objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). W świetle nowych przepisów podmioty te muszą uzyskać status Alternatywnych Spółek Inwestycyjnych (ASI). Jak podkreśla radca prawny Michał Reszka z Exentis Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych specjalizującej się m.in. w prowadzeniu postępowań przed KNF - Zakres podmiotów objętych regulacją zdecydowanie wykracza poza standardowe skojarzenia co do podmiotów rynku kapitałowego . Za spółkę ASI może być potraktowana każda spółka, która zebrała lub zamierza zebrać aktywa od wielu inwestorów w celu ich lokowania zgodnie z określoną polityką inwestycyjną. Każda taka spółka...

WIG20 / WIG

Kursy walut

Zaloguj się

Lub zaloguj się ze swojego konta:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Logując się ze swojego konta zgadzasz się z postanowieniami Regulaminu portalu.

Zapisz się do newslettera

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera

Napisz do Nas!