Wtorek, 24.10.2017

fbinstalktw

Polska dziurawa niczym ser szwajcarski

Ewa Wojnowska
Polska dziurawa niczym ser szwajcarski

W Polsce słowo „dziura” ma wyjątkowo pejoratywne znaczenie i to od czasów ministra finansów Jarosława Bauca, który przeraził nas budżetową pustką o nieprawdopodobnych wtedy rozmiarach.  Ale polskich „dziur” jest o wiele więcej.

Dziura w VAT

Jest najbardziej znana, a już z pewnością najbardziej polityczna. 2 lata temu luka w podatku VAT wywalczyła sobie niezależność i w publicznej debacie stała się samoistnym bytem. W pewnym sensie funkcjonuje obok dziury w budżecie. Obecnie jest liczona na 2,5 proc. PKB, czyli jakieś 45 mld zł rocznie.

Politycy ostatnio bardzo się nią interesują i możliwe, że dzieje jej narastania prześledzi nawet sejmowa komisja śledcza. Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski powiedział niedawno, że w całym kraju jest prowadzonych ok. 700 śledztw związanych z wyłudzeniami podatku od towarów i usług.

Luka w VAT to wpływy, jakie budżet powinien uzyskać, licząc na podstawie innych danych z gospodarki, ale ich nie uzyskał. Według ostatniego raportu Komisji Europejskiej w 2015 r. polska luka wynosiła 24,5 proc. należnych wpływów czyli ok. 9,8 mld euro. Większa dziura jest tylko w pięciu krajach Wspólnoty, z Rumunią na czele, która traci rocznie ok. 37 proc. potencjalnych dochodów z VAT.

Dziura w poziomie dobrobytu

Tydzień temu firma FTSE Russell (grupa londyńskiej giełdy) przekwalifikowała Polskę z grona rynków wschodzących do państw rozwiniętych. To ważne, bo do indeksów autorstwa tej firmy globalni inwestorzy przycinają swoje portfele inwestycyjne.

Ta zmiana oznacza więc, że ci, którzy dotychczas mieli w portfelu akcje spółek z emerging markets (rynków wschodzących) w proporcjach zbliżonych do indeksu FTSE Russell, teraz będą się pozbywali akcji polskich firm, a ci, którzy wolą papiery przedsiębiorstw z rynków rozwiniętych, będą dokupowali polskie walory.

Decyzja FTSE Russell podniosła prestiż naszego kraju, ale faktów nie zmieniła. Do poziomu najbogatszych państwach świata wciąż nam daleko. To jedna z bardziej dotkliwych luk. Jest wyzwaniem i kompleksem jednocześnie.

Według Eurostatu zamożność Polaka to ledwie 69 proc. średniej zamożności obywatela Unii Europejskiej. A już od takich Niemiec dzieli nas przepaść, bo Niemcy są bogatsi od unijnego średniaka o jakąś jedną czwartą.

Dziura demograficzna

To największe ryzyko cywilizacyjne, z jakim musimy się zmierzyć. Według oficjalnej prognozy GUS liczba ludności Polski spadnie w ciągu najbliższych 30-40 lat o 4,5-5 mln osób, bo będzie się rodziło mniej dzieci (ilość urodzeń ma spaść z 369,6 tys. w 2013 r. do 254,7 tys. w 2050 r.) przy jednoczesnym wzroście ilości zgonów (z 387,3 tys. do 428,2 tys.).

Ta dziura to efekt głębokich przemian społecznych, które dokonały się po 1989 r. Jeszcze w latach 80. Polska należała do grupy krajów o wysokiej dynamice urodzeń. W 1983 r. przyszło na świat najwięcej dzieci w naszej powojennej historii, ponad 723 tys. (dla porównania w ubiegłym roku było to 382 tys., a szczytem marzeń rządu jest 400 tys. urodzeń w ciągu roku).

Badacze tłumaczą, że rodzi się mniej dzieci, bo młodym ludziom zmieniły się priorytety, a w pewnym stopniu wymusił to wolny rynek. Autorzy opracowania GUS „Sytuacja demograficzna Polski na tle Europy” zauważyli, że nastąpiła zmiana w ich zachowaniach. Planując przyszłość, najpierw inwestowali w siebie, czyli w edukację i pracę, a dopiero potem w rodzinę.

Spadek ilości urodzeń to także konsekwencja innych decyzji. Przede wszystkim o opóźnionym rodzicielstwie. Ale nie bez znaczenia jest też np. spadek ilości zawieranych małżeństw. Na początku transformacji było ich 250 tys. rocznie, teraz jest ok. 190 tys. A osoby wchodzące w taki związek są starsze niż wówczas.

Dziura w systemie ubezpieczeń

Nasz system emerytalny to jest jedna wielka dziura, by nie rzec, piramida finansowa. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych od lat jest dotowany z budżetu, bo pieniędzy ze składek nie wystarcza na sfinansowanie świadczeń. A będzie jeszcze gorzej ze względu na lukę demograficzną.

Społeczeństwo Polski stopniowo się starzeje. GUS przyjmuje miarę starzenia jako wiek środkowy populacji czyli taki, którego jedna połowa populacji jeszcze nie osiągnęła, a druga już ukończyła. Statystycy GUS wyliczyli, że w 2050 r. wiek środkowy dla mężczyzn wyniesie prawie 49 lat i będzie o 11 lat wyższy niż obecnie. W przypadku kobiet będzie to 53,7 roku, więcej o 12,3 roku.

Będzie to miało przełożenie na rynek pracy. Będzie coraz mniej pracujących, a wzrośnie grupa klientów ZUS. Liczba ludności w wieku emerytalnym w Polsce wzrośnie z ok. 7 mln w 2014 r. do blisko 10 mln w 2050 r.

W takich właśnie warunkach Polska zafundowała sobie obniżenie wieku emerytalnego, co tylko te tendencje wzmocni.

ZUS policzył, że w zależności od wariantu, ilość ubezpieczonych spadnie z 14,5-14,9 mln osób do 12,4-10,5 mln. Stanie się to przy jednoczesnym wzroście ilości emerytów do 7,2-7,8 mln z około 5,5 mln co oczywiście jeszcze bardziej obciąży i tak niewydolny system emerytalny.

Dziura kompetencyjna

Rynek pracy jeszcze długo będzie największym wyzwaniem cywilizacyjnym Polski. Dlatego nie można udawać, że się nie widzi dziury kompetencyjnej, czyli braku równowagi między umiejętnościami osób w wieku produkcyjnym a potrzebami pracodawców. Ta dziura jest ukryta gdzieś między optymistycznymi informacjami o najniższym bezrobociu od 1989 r. i doniesieniami o rynku pracy pracownika. Tyle że ten rynek nie rozłożył się równomiernie w całym kraju. Nadal są powiaty, w których stopa bezrobocia rejestrowanego przekracza 20 proc. (łobeski, radomski i szydłowiecki). W wielu innych trzyma się powyżej 15 proc.

To oznacza, że w Polsce bez pracy pozostaje niewiele ponad 1,1 mln osób. To tak, jakby nagle przestało pracować małe województwo. Co gorsza, fatalna jest struktura tego bezrobocia: 43 proc. to osoby długotrwale bezrobotne, czyli pozostające bez pracy dłużej niż 12 miesięcy. Jedna piąta to bezrobotni w wieku 55 i więcej lat. Tylko połowa wyrejestrowywanych to osoby, które znalazły pracę.

Choć polski rynek pracy wręcz błaga o inżynierów, to przyszli pracownicy niekoniecznie chcą nimi zostać. Z danych GUS wynika, że w ciągu ostatnich 20. lat ilość studentów na uczelniach technicznych wzrosła tylko nieznacznie, z 289,3 tys. w 1999 r., do 301,4 tys. w 2015 r.

Dziura technologiczna

Chodzi o zaawansowanie technologiczne wyroby polskich przedsiębiorstw, które mogłyby stanąć do światowej konkurencji. Tak rozumianą lukę można mierzyć chociażby porównując udział produktów wysokiej techniki w eksporcie poszczególnych państw.

Według GUS w ubiegłym roku wynosił on 8,5 proc. To mało. I to nie tylko mało w porównaniu z państwami naszego regionu, bo np. udział wysokiej techniki w czeskim eksporcie stanowi 15,4 proc., a w węgierskim 15,2 proc. W Unii Europejskiej pod tym względem zajmujemy 18. miejsce, daleko poniżej naszych ambicji. A w stosunku do globalnych liderów (Korea Południowa - 26,8 proc.) mierzona w ten sposób luka technologiczna wynosi prawie 20 punktów procentowych.

Konsekwencji tego stanu rzeczy dla rozwoju kraju nie można bagatelizować. Biorąc pod uwagę fakt, że nie mamy zbyt szerokiego dostępu do surowców naturalnych, nie mamy innej możliwości budowy narodowego bogactwa jak zaawansowane produkty. Tędy wiedzie też droga do dobrych, wysoko płatnych miejsc pracy i uniknięcie przekleństwa pułapki średniego rozwoju.

Rozwiązanie tego problemu miało dać państwo. Ponieważ sektor prywatny jest słaby, grosz publiczny miał pełnić rolę koła zamachowego dla działalności badawczo-rozwojowej. Przykładem chociażby sektorowe programy prowadzone przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (jak Innomed czy WoodInn). Zanim jednak powstaną z nich innowacyjne produkty, które potem zaczną zarabiać na dalsze badania, minie trochę czasu.

Przyczyną dziury technologicznej nie jest jednak tylko brak osiągnięć czy talentów naukowych. Uczelnie mają pełno patentów, które mogłyby wejść na rynek, ale często wymagają dalszego wsparcia finansowego czy dużych nakładów (jak chociażby w inżynierii materiałowej, w której nasi badacze są naprawdę dobrzy). A tego nie lubią inwestorzy, bo perspektywy zysków są zbyt odległe i niepewne (tutaj z kolei miały pomóc programy NCBiR łączące kapitał publiczny z prywatnym, jak BRIdge Alfa).

Dziura rozwojowa

Kolejną dziurą jest podział na Polskę A i Polskę B. Do tej pory częścią tego problemu było chociażby zapóźnienie infrastrukturalne Polski B (jakkolwiek by jej nie pojmować, czy w sensie geograficznym jako wschód kraju, czy w sensie urbanizacyjnym jako prowincję). Szczęśliwie, powoli staje się to przeszłością, ale z doświadczeń innych krajów wiadomo, że nie wystarczy zbudować sieci szybkich dróg i dobrej kolei, by zapóźnione dotychczas tereny zaczęły kwitnąć. Najlepszym przykładem jest chociażby uporczywy mimo wydania mnóstwa pieniędzy podział na wschodnie i zachodnie Niemcy, północ i południe Włoch czy Flandrię i Walonię w Belgii.

W naszych warunkach „B-izm” danego obszaru często związany jest z brakiem dobrych miejsc pracy, co nie tylko zubaża ludność, ale też lokalny budżet. Więc koło się zamyka. Nie ma inwestycji, bo nie ma pieniędzy, a nie ma pieniędzy, bo nie ma inwestycji.

Nie ma jednak uniwersalnego sposobu, który gwarantowałby przyspieszenie rozwojowego takich obszarów. W Polsce działa mechanizm transferu środków od bogatszych do biedniejszych samorządów, czyli słynne janosikowe, ale jest to za mało żeby słabsze regiony mogły dokonać cywilizacyjnego skoku. Dopóki ta różnica będzie istniała, dziura rozwojowa będzie nas wstrzymywała. Podobnie zresztą jak wszystkie inne. Czas więc najwyższy zacząć je zasypywać równie energicznie jak dziury w drogach. Z tym że to drugie jest o wiele łatwiejsze.

PATRONATY REDAKCJI

« Październik 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Przekrój Biznesu

Minęło 10 lat od powstania Oddziału Ścian Szczelinowych Keller Polska. Z tej okazji 11 października 2017 w warszawskim hotelu Marriott zgromadzili się twórcy, pracownicy i goście Keller Polska, aby świętować i wspominać przełomową w historii firmy dekadę. Obchody 10. lecia rozpoczął Artur Gaszewski – dyrektor naczelny Keller Polska i (jak nie omieszkał wspomnieć prowadzący imprezę Tomasz Zimoch) były zawodnik drużyny Skra Warszawa, wraz z dyrektorem finansowym i członkiem zarządu Małgorzatą Bednarską-Sordyl , przywitał tłumnie zebranych gości i wspólnie zaprosili wszystkich do wspomnień, ale też i zabawy. 10 lat Oddziału Ścian Szczelinowych w 20 letniej historii firmy przybliżyli zebranym Piotr Nowacki i Łukasz Ledziński. – Nazywam się Piotr Nowacki i od zawsze jestem marzycielem – tak swoją przemowę rozpoczął założyciel OŚS, obecnie dyrektor oddziału w Poznaniu. – Nasz oddział powstał z marzeń, ale nie było łatwo. Mieliśmy może nie pod górkę, ale bardzo dużo początkowych zadań do...

Wymiana handlowa między Polską a Niemcami przekroczyła w minionym roku 100 mld euro. Jest to wynik historyczny. Rynek przeżywa dynamiczne zmiany. Firma Raben jest tego świadoma i robi wszystko, by zawsze być o krok do przodu. Polska jest dziś jednym z siedmiu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec. Silny związek z rynkiem niemieckim (27% udziału w eksporcie i 23% w imporcie) sprawia, że nie pozostajemy obojętni na to, co dzieje się za nasza zachodnią granicą. Transport do państw Unii Europejskiej wzrósł w ciągu ostatniego roku o 2,6 proc., co przyniosło polskiej gospodarce 146,3 mld euro. Kontakty handlowe z Niemcami wzrosły z kolei o 3,1 proc. Przedsiębiorcy nie spoczywają na laurach. Świadomość zwyżkującej wymiany handlowej pozwala im na pewien optymizm, któremu powinna towarzyszyć wzmożona czujność. Większy import i eksport, ale również zmiany w prawie transportowym, dyrektywy unijne, brak dostępności kierowców, stawiają kolejne wyzwania przed branżą. Wyścig ze zmianami...

Przy ratowaniu życia małych pacjentów potrzebny jest nie tylko profesjonalizm, ale i pieniądze. Firma WIŚNIOWSKI kontynuuje swoje działania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu. W pierwszy poniedziałek września odbyła się konferencja, która zainaugurowała akcję „Razem ratujmy małe serduszka”. Firma WIŚNIOWSKI organizuje i koordynuje przebieg całej kampanii społecznej. Jej istotą jest zebranie funduszy dla celowej fundacji Schola Cordis, która wspiera innowacyjną Klinikę Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie i jej małych pacjentów, niejednokrotnie cudem wyrwanych z rąk śmierci. Akcję objęło swoim patronatem radio RMF FM oraz Dobry Tygodnik Sądecki. Najnowsza akcja to nie pierwsze działanie tego przedsiębiorstwa na rzecz społeczeństwa. Istota kampanii polega na kreatywnej współpracy firmy z jej Partnerami Handlowymi. Ci z nich, którzy zdecydowali się na uczestnictwo w akcji, przekażą na szczytny cel 0,5 proc. obrotu z firmą WIŚNIOWSKI, realizowanego w ciągu trzech miesięcy,...

Andrychowska Fabryka Maszyn S.A. to jedno z najstarszych polskich przedsiębiorstw. Firma powstała w 1946 roku i od ponad 70 lat jest czołowym polskim producentem obrabiarek. Rozmawiamy z Arturem Bartkowiakiem, Prezesem Zarządu AFM DEFUM. W ubiegłym roku AFM DEFUM obchodziła jubileusz 70-lecia. Czy jest pan w stanie wskazać szczególne momenty w historii firmy? Niewątpliwie ważnym momentem z formalnego punktu widzenia był rok 1946 – kiedy znacjonalizowano prywatne przedsiębiorstwo Ludwika Cytlinga i nadano mu nazwę Andrychowskiej Fabryki Maszyn. Ten okres uważa się za formalną datę powstania Firmy o obecnej nazwie. Z punktu widzenia obecnego kształtu przedsiębiorstwa i jego dorobku, istotne były przede wszystkim momenty związanie ze wzbogacaniem wiedzy i doświadczenia zakładu. Od początku AFM specjalizowała się w produkcji tokarek. Przełomowym momentem był rok 1976 i pozyskanie kontraktu na produkcję tokarek sterowanych numerycznie dla Firmy Boehringer. To wyzwanie przyniosło bezcenne...

Nowoczesna platforma komunikacji Evenio łączy urząd z mieszkańcami. W Sierakowicach już doceniono jej funkcje, a teraz z aplikacji będą mogły korzystać kolejne gminy. O jej wdrażaniu i rozwoju rozmawialiśmy z Mariuszem Laską, kierownikiem Referatu Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy Sierakowice. Jak przebiegał dotychczasowy rozwój aplikacji Evenio? Aplikacja rozwijała się od 2015 roku. Wówczas był to tylko moduł związany z wywozem odpadów. Od 2016 r. zaczęła działać w większym formacie. Na początku chcieliśmy pomóc mieszkańcom, aby nie umykały im terminy wywozów śmieci. Reforma śmieciowa, która się pojawiła, wygenerowała kolejne frakcje odpadów, które trzeba było zbierać. Skorzystaliśmy z rozwiązania, jakie umożliwia aplikacja Evenio, wprowadziliśmy do niej harmonogram wywozu odpadów i to był nasz główny cel. Potem okazało się, że tę aplikację można równie dobrze wykorzystać do przekazywania informacji dotyczących gminy, więc rozszerzyliśmy to o kulturę, informacje gminne i...

Dach nad głową to jedna z najważniejszych potrzeb każdego człowieka. Tymczasem dach dachowi nierówny, dlatego warto zainwestować w najwyższej jakości dachówki renomowanej marki, takiej jak Gerard Roofing Systems. Nowoczesne technologie i wysoka jakość – to dewizy, jakimi kieruje się firma Gerard, która już 60 lat jest innowatorem w zakresie powlekanych, wytłaczanych dachówek metalowych z posypką skalną i największym producentem na świecie, z czteroma zakładami produkcyjnymi (w Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Malezji i na Węgrzech). W Polsce firma Gerard obecna jest już od ponad 25 lat, co zaowocowało szeroką i doświadczoną bazą przeszkolonych dekarzy oraz zespołów sprzedażowych i serwisowych, jak również bogatą bazą obiektów referencyjnych. Na samym tylko Podhalu blisko 10 000 domów pokrytych jest blachodachówką Gerard Corona, podobnie jest z największymi i prestiżowymi hotelami, restauracjami, jak i tysiącami domów w całej Polsce. Pionierską technologią, jaką może sie...

Już od dłuższego czasu można zauważyć trend budowy przestrzeni handlowych na nowych osiedlach mieszkaniowych. Taki stan rzeczy to rozwiązanie korzystne zarówno dla potencjalnych inwestorów, jak i przyszłych mieszkańców. Osoby planujące własny biznes, otwierając lokal na nowo powstającej inwestycji, zyskują spore grono klientów, lokatorzy zaś – podstawowe usługi mają na wyciągnięcie ręki. Powstające od 2012 roku osiedle Nowe Ogrody sukcesywnie poszerza swoją ofertę - stawia kolejne funkcjonalnie zaprojektowane mieszkania oraz lokale usługowe. W ramach pierwszych dwóch etapów powstało łącznie 158 mieszkań, które otrzymały prawomocne pozwolenie na użytkowanie i zostały przekazane w ręce mieszkańców. Najemców zyskały również lokale handlowe. Wszystkie zostały skomercjalizowane, a na osiedlu pojawiły się dodatkowe usługi. Obecność dyskontu spożywczego, salonu kosmetycznego, salonu fryzjerskiego oraz licznych gabinetów lekarskich podniosły atrakcyjność osiedla. – Możemy już mówić, że na...

Lokalny potencjał
06.06.2017

Już od dłuższego czasu można zauważyć wśród przedsiębiorców pewien trend dotyczący lokalizacji inwestycji. Coraz częściej właściciele firm decydują się na budowę nowych fabryk i zakładów w Polsce północno-wschodniej. Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiste. Przykładem regionu, który od momentu transformacji ustrojowych i szeregu reform gospodarczych, zmienił się nie do poznania jest dawne województwo suwalskie. 20 lat temu tę część kraju nazywano Polską B. Wydaje się, że zastosowanie tam narzędzi wspierających gospodarkę, przyniosło oczekiwany skutek. I nie tylko dla samego regionu, ale też dla przedsiębiorców. Co dzisiaj przyciąga inwestycje do Polski północno-wschodniej? Przede wszystkim pracownik. Coraz częściej mówi się o rynku pracownika. Pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanej kadry. W województwie podlaskim, czy warmińsko–mazurskim ten problem, nawet jeśli występuje, to w znacznie mniejszej skali niż w innych częściach kraju....

W ostatnich miesiącach ustawodawca i organy administracji państwowej dość często poruszały tematy bliskie działalności TFI, jak na przykład nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych (UFI), opodatkowanie niektórych dochodów funduszy, czy MIFID II. Najgłośniej jednak mówi się ostatnio o konsekwencjach zmiany UFI w zakresie objęcia jej zakresem tak zwanych Alternatywnych Spółek Inwestycyjnych. O mechanice zmian i ich wpływie na rentowność obecnie funkcjonujących przedsięwzięć, rozmawialiśmy z Tomaszem Bedla, Wiceprezesem oraz Dyrektorem Departamentu Prawnego w Copernicus Capital TFI S.A. Najważniejszym efektem ustawowych zmian jest obowiązek uzyskania zezwolenia lub rejestracji w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) do 4 czerwca br. przez spółki, które zebrały lub zamierzają zebrać aktywa od wielu inwestorów w celu ich lokowania zgodnie z określoną polityką inwestycyjną, jako tzw. Alternatywne Spółki Inwestycyjne (ASI). Jest to nowa rynkowa kategoria, do której zaliczają się tak...

W dniu 4 czerwca 2016 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych z dnia 31 marca 2016 r. W wyniku nowelizacji, na spółki prawa handlowego, które prowadziły działalność inwestycyjną jako fundusze venture capital lub private equity w oparciu o przepisy Kodeksu spółek handlowych, zostały nałożone nowe obowiązki regulacyjne, a same spółki zostały objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). W świetle nowych przepisów podmioty te muszą uzyskać status Alternatywnych Spółek Inwestycyjnych (ASI). Jak podkreśla radca prawny Michał Reszka z Exentis Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych specjalizującej się m.in. w prowadzeniu postępowań przed KNF - Zakres podmiotów objętych regulacją zdecydowanie wykracza poza standardowe skojarzenia co do podmiotów rynku kapitałowego . Za spółkę ASI może być potraktowana każda spółka, która zebrała lub zamierza zebrać aktywa od wielu inwestorów w celu ich lokowania zgodnie z określoną polityką inwestycyjną. Każda taka spółka...

WIG20 / WIG

Kursy walut

Zaloguj się

Lub zaloguj się ze swojego konta:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Logując się ze swojego konta zgadzasz się z postanowieniami Regulaminu portalu.

Zapisz się do newslettera

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera

Napisz do Nas!